Zaskocz mnie Grzegorzu S.

Stać mnie na więcej. Nie nie… Zasługuję na więcej. Pomyliło mi się, hasła mi się pomyliły. Pierwsze moje, podświadomość podrzuciła, drugie platformiane, obiecujące, podobno plagiat. To nie ma znaczenia, bo przecież o treść mi chodzi, więc hasło mogą sobie kraść nawet od komunistów, którzy byli w tym nieźli (hasła mieli niezłe). Na hasło nie czekałem tylko na treść, a właściwie na analizę. Już dawno PO przestało rządzić, już wiem, że przez naród niemądry, wiem także, że PiS jest do bani i dowiaduję się, że zasługuję na więcej. Dziękuję bardzo, wcale nie chcę więcej. Nie chcę więcej dóbr wszelakich, nie chcę, żeby państwo mi coś dało. Jakbym, w moim mniemaniu, zasługiwał na więcej, to bym głosował na PiS, bo oni dają, rozdają i za chwilę, albo już tak jest, nie będzie co dawać, więc hasło jest nierealizowalne. Chciałbym swój głos dać komuś mądremu, takiemu co ma pomysł na przyszłość,a nie takiemu co jak ten Jan z anegdoty, który woli, żeby sąsiadowi zdechły krowy.

Grzegorzu S., jesteś cwany na swoim podwórku. Koleżków złych łopatką wytłukłeś, reszta się boi. Czy tak samo chcesz sobie skonstruować elektorat? Na takich jednorodnych? Do rządzenia nie wystarczy, ale do bycia opozycją jeszcze na jedną, czy dwie kadencje powinno się udać. No i jeszcze rządzący Ci pomogą, bo oni muszą mieć wroga, a taki słabeusz jak Ty, jest na wagę złota.

Chcę, żeby partia rządząca kiedyś, która rządzić przestała, zrobiła rachunek sumienia i powiedziała: popełniliśmy błędy i wymieniła jakie, nachapaliśmy się, ale już mamy tyle, że nam więcej nie potrzeba i postaramy się z tym walczyć i mamy takie pomysły i je wymieniła.

I co Ty na to, Grzegorzu S.?